Strongo / STREFA ZDROWIA / Siłownia a koronawirus – czy trening siłowy może wzmocnić działanie szczepionki przeciw COVID-19?
Siłownia a koronawirus – czy trening siłowy może wzmocnić działanie szczepionki przeciw COVID-19?

Odpowiedzią na rosnącą liczbę zachorowań na COVID-19 była stosunkowo niedawno powstała szczepionka. Mimo dodatkowej ochrony badania potwierdzają, że nie można zapominać o starym i sprawdzonym sprzymierzeńcu, czyli aktywności fizycznej.

Specjalne szczepionki przeciwko COVID-19 w mgnieniu oka okazały się przełomem w walce z pandemią, która na przestrzeni miesięcy odcisnęła swoje piętno na różnych aspektach życia codziennego, zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Dość powiedzieć, że na ten moment w naszym kraju w pełni zaszczepiła się blisko połowa obywateli, a ta liczba z pewnością jeszcze wzrośnie!

Kurację poprzez przyjęcie antygenów można uznać zatem za sukces, co nie zmienia faktu, że jesteśmy w stanie zdecydowanie zwiększyć jej pozytywny wpływ na odporność ludzkiego organizmu – według naukowców w tym celu potrzebny będzie jedynie… ruch.

Nie od dziś wiadomo, że aktywność fizyczna jest jednym z absolutnie kluczowych aspektów, koniecznych do zachowania dobrego zdrowia. Dzięki regularnym ćwiczeniom m.in. wzmacniamy odporność, zyskujemy nowe pokłady energii oraz zmniejszamy ryzyko wystąpienia rozmaitych schorzeń. Jak się okazuje, sport stanowi również doskonały dodatek do wszelkiego rodzaju szczepionek, co zostało ostatecznie udowodnione za sprawą przeprowadzonego kilka miesięcy temu badania. Jego rezultaty nie pozostawiają najmniejszych wątpliwości!

Ciężarki przed szczepieniem? Jak najbardziej!

Pomysłodawcą śmiałego eksperymentu była prof. Kate Edwards z Uniwersytetu w Sydney. Doświadczona badaczka zebrała grupę młodych dorosłych osób, a następnie poprosiła uczestników o wykonanie kilku prostych ćwiczeń na kilka godzin przed przyjęciem szczepionki przeciwko grypie.

Na 25-minutowy trening złożyły się ćwiczenia z ciężarkami na bicepsy, a także odwodzenie ramion w bok z hantlami. Kolejnym krokiem było podanie uczestnikom szczepionki. Zgodnie z początkowymi założeniami osoby, które wykonały trening, wykazywały podwyższoną odpowiedź immunologiczną na przyjętą dawkę w porównaniu do tych, które w tym samym czasie oddawały się odpoczynkowi.

Edwards nie miała zamiaru pozostawiać jakichkolwiek złudzeń, w związku z czym następnie wykonała bliźniaczo podobne badanie z użyciem innego rodzaju szczepionki – przeciwko pneumokokom. Ekspertka w zakresie zdrowia tym razem zdecydowała się potraktować uczestników nieco zmienioną wersją treningu, a mianowicie 15-minutową sesją na barki i ramiona wykonaną bezpośrednio przed zabiegiem. Odpowiedź immunologiczna badanych była równie pozytywna, jak w pierwszej odsłonie eksperymentu.

Nie tylko lepsze efekty

Nieporównywalnie lepsza odpowiedź immunologiczna to dopiero wierzchołek góry lodowej korzyści, które może przynieść nam aktywność fizyczna przed lub po przyjęciu szczepionki. 

Bardzo istotną zaletą treningu jest bowiem również łagodzenie niepożądanych odczynów poszczepiennych, na które wszyscy jesteśmy narażeni. Badanie przeprowadzone pod nadzorem Kate Edwards wykazało, że wystarczy 15 minut ćwiczeń na górne części ciała przed lub po szczepionce, by zmniejszyć nie tylko obrzęk w miejscu iniekcji, lecz również różnego rodzaju skutki uboczne, takie jak choćby gorączka.

Jeśli zastanawiasz się więc, czy trening przed szczepieniem na COVID-19 jest dobrym pomysłem, to odpowiedź brzmi tak!

Zdjęcie główne: Jonathan Borba/unsplash.com

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.